|
|
 |
Witam wszystkich ;)
 Nazywam się El Greco Grasant, ale wolę jak wołają na mnie Agat. Jestem miniaturowym sznaucerkiem o rzadko jeszcze spotykanym umaszczeniu- białym.
Sznaucery miniaturowe pochodzą od małych psów o szorstkim owłosieniu, które były psami stajennymi i podwórzowymi. Odznaczały się dużą odwagą, czujnością i z pasją tępiły gryzonie. Na początku nie odróżniano sznaucera miniaturowego i małpiego pinczera i wspólnie pokazywano je na wystawach. W 1899 roku pierwszy przewodniczący Klubu Sznaucera i Pinczera w Niemczech, Josef Berta, znalazł psa o imieniu JOCCO FULDA Liliput, który przyczynił się do oddzielenia sznaucerów miniaturowych od affenpinczerów. Na początku XX wieku powstała w Saksonii hodowla sznaucerów miniaturowych "Chemnitz-Plauen", która wywarła ogromny wpływ na rozwój tej rasy. Ze skojarzenia czarnej suki z szarym podpaleniem PERLE von Chemnitz-Plauen z czarno-żółtym psem, zwanym protoplastą rodu sznaucerów miniaturowych, PRINZEM von Rheinstein pochodzi wybitny reproduktor GIFT von Chemnitz-Plauen. Pies ten mocno przekazywał swoje dodatnie cechy i przyczynił się znacznie do rozwoju hodowli czarnych sznaucerów miniaturowych.
W 1912 roku urodził się we Frankfurcie pies o imieniu RUDI von Lohr 2907 koloru pieprz i sól i wywarł on duży wpływ na rozwój miniatur o tym umaszczeniu. Od lat dwudziestych hodowla sznaucerów miniaturowych koncentrowała się na psach o umaszczeniu czarnym lub pieprz i sól, eliminując inne umaszczenia.
W USA i Kanadzie zaczęły się pojawiać sznaucery miniaturowe w kolorze czarnym z jasnymi znaczeniami i w 1938 roku amerykański Kennel Klub uznał ten typ umaszczenia i nazwał go czarno-srebrnym. Ojcem prawie wszystkich europejskich sznaucerów miniaturowych czarno-srebrnych został kupiony w Kanadzie w 1972 roku i importowany TRIBUTEX TUXENDO JUNCTION zwany "Joy". Dzięki wytrwałości i pracy Friedy Steiger, w 1976 roku niemiecki Klub Pinczera i Sznaucera uznał czarno srebrne miniatury jako odrębną rasę.
Sznaucery miniaturowe białe, czyli takie jak ja, hodowane były w Niemczech od 1949 roku przez Irmgard Saper pod przydomkiem "von Grunewald". Od 1968 roku hodowla ta uznana została przez Klub Pinczera i Sznaucera w Niemczech za hodowlę eksperymentalną. W 1983 roku miniaturowe sznaucery o białym umaszczeniu zostały oficjalnie uznane przez FCI jako odrębna rasa.
Sznaucerki miniaturowe są psami niezwykle odważnymi, gotowe są zaatakować dużo potężniejszego przeciwnika w obronie swojego pana lub domu.
Żeby już nie zanudzać Was tą historią opowiem coś o sobie. Urodziłem się 27 grudnia 2003 roku w hodowli Grasant w Koszalinie. W wieku siedmiu tygodni trafiłem do nowego domu w Szczecinie, gdzie czekała na mnie nowa, kochająca rodzina, u boku której wiodę pełne szczęścia i radości życie. Pierwsze chwile w nowym domu były dla mnie mocnym przeżyciem, szczególnie, gdy poznałem Aramisa. Był ogromny, tak mi się wtedy wydawało, w końcu ważył jakieś 83 kg więcej ode mnie.
Początkowo nie chciał się ze mną bawić, dopiero jak zacząłem wychodzić na dwór okazało się, że po prostu bał się, żeby mi nie zrobić krzywdy. Ale na dworze mogłem już robić wszystko. Najbardziej podobały mi się zabawy, gdy Aramis kładł się na trawie, a ja po nim biegałem, wchodziłem mu na głowę, lub po prostu do niego się przytulałem. Zawsze mogłem liczyć na mojego "wielkiego brata", a teraz, kiedy i ja jestem dorosły, może on liczyć również na mnie.
Kiedy skończyłem cztery miesiące moja pani zaczęła przygotowywać mnie do pokazów na wystawach. Jeździliśmy kilka razy w tygodniu na teren, na którym również Aramis ćwiczył i zaczęła się praca w ringu. Początki były trudne, gdyż ani ja, ani moja pani nie wiedzieliśmy jak mamy się w ringu zachowywać. Dopiero pani Ewa Felsztyńska pokazała nam, jak powinniśmy biegać i jak się ustawiać, pani Jola Robaczyk powiedziała nam, na co zwracać szczególną uwagę i zaczęliśmy pracę. Na początku było fajnie, w ringu byłem ja i moja pani, nikogo na około. Dopiero później zaczęło się trudniej, kiedy wkoło pojawiało się wiele psów, które próbowały mnie zdekoncentrować. Wiele dni, tygodni treningów, zaowocowało moimi sukcesami na wystawach zarówno w kraju, jak i za granicą.
 |
 |
A oto moje niektóre osiągnięcia:
2004 |
Krajowa Koszalin |
18.07.2004 |
1 |
wybitnie obiecująca |
Najlepsze Szczenię w rasie |
Międzynarodowa Sopot |
14-15.08.2004 |
1 |
wybitnie obiecująca |
Najlepsze Szczenię w rasie |
Krajowa Zabrze |
10.10.2004 |
1 |
doskonała |
Zwycięzca Młodzieży, BOB |
| Krajowa Częstochowa |
17.10.2004 |
1 |
doskonała |
Zwycięzca Młodzieży |
| Międzynarodowa Poznań |
4,5,7.11.2004 |
2 |
doskonała |
|
| Międzynarodowa Ryga |
13-14.11.2004 |
1 |
doskonała |
Zwycięzca Młodzieży, Młodzieżowy Zwycięzca Litwy, Łotwy, Estonii |
2005 |
Międzynarodowa Katowice |
18-19-20.03-2005 |
1 |
doskonała |
|
Berlin |
09.04.2005 |
1 |
doskonała |
Res Cacib,CAC, Res CSA |
Międzynarodowa Opole |
23.04.2005 |
1 |
doskonała |
|
| Międzynarodowa Leszno |
28.05.2005 |
1 |
doskonała |
Zwycięzca Młodzieży |
| Krajowa Gorzów |
05.06.2005 |
1 |
doskonała |
|
Międzynarodowa Szczecin |
18-19.06.2005 |
3 |
doskonała |
|
Klubowa Koszalin |
23.07.2005 |
1 |
doskonała |
CWC |
Krajowa Koszalin |
24.07.2005 |
1 |
doskonała |
CWC |
Krajowa Chojnice |
07.08.2005 |
1 |
doskonała |
CWC |
| |
|
|
|
W listopadzie 2004 roku, tydzień po wystawie w Rydze moja Pani sprawiła mi niespodziankę. Wyjechała na dwa dni, a po powrocie, przywiozła mi narzeczoną!!! Okazało się, że już od pół roku szukała odpowiedniej kandydatki, nawiązała kontakty w wielu hodowlach, aż w końcu znalazła suczkę w Pradze. Jest świetna, ma na imię Apocalypsa i bardzo się polubiliśmy. Całe dnie spędzamy na zabawach i wygłupach, nauczyła mnie, że zostawione gdzieś kartki papieru lub chusteczki są świetnymi zabawkami;) Kocham ją bardzo, jest dla mnie jak młodsza siostra, więc staram się nią jak najlepiej opiekować. Czasami jednak zdarzają się takie dni, kiedy moje uczucia do niej trudno nazwać braterską miłością. Wtedy na jakieś dwa tygodnie przeprowadzam się do Aramiska i razem tęsknimy i marzymy o niej. Jednak wiem, że nadejdzie kiedyś taki dzień (może już niedługo), kiedy nie będę musiał się wyprowadzać, a jeśli nawet, to będę mógł przychodzić do mojej Api na długie wizyty;) Już się doczekać nie mogę;) |
 |
 |
Cześć Wszystkim;)  Mam na imię Apocalypsa, choć wolę zdrobnienie Api. Jestem miniaturową sznaucerką maści białej, jednak o swojej rasie nie będę już nic pisać, mój narzeczony - Agat- zdążył już z pewnością was wszystkich historią zanudzić;) Urodziłam się 7 września 2004 roku w Pradze, w hodowli "of Bianco Olgas". Do mojego obecnego domu nie trafiłam przypadkowo. Moja pani szukała mnie przez pół roku, zanim znalazła w Czechach. W wieku 10 tygodni przyjechałam do Szczecina, gdzie poznałam nową, kochającą rodzinę, przyszłego męża-Agata i "wielkiego brata" Aramiska. Nie powiem, strasznie się zdziwiłam, gdyż nie sądziłam, że kiedykolwiek zobaczę tak wielkiego psa jak Aramis i że w dodatku zostanie on moim przyrodnim bratem. Super;) Poza tym, kto to widział, żeby w tak młodym wieku poznać przyszłego męża?
Na szczęście okazał się wspaniałym facetem, czułym, troskliwym i opiekuńczym i pokochałam go jak starszego brata.
Kiedy miałam 4 miesiące poszłam pierwszy raz do fryzjera, do pani Joli. Jest bardzo miła i chyba mnie lubi, dlatego nawet mniej przyjemne zabiegi fryzjerskie znoszę cierpliwie;) Do wystaw byłam przygotowywana tylko w domu, niestety zima nie pozwoliła mi ćwiczyć na terenie, gdzie wszystkiego uczyli się Agat i Aramis. Na szczęście moja pani wiedziała jak mam się zachowywać i wszystkiego mnie nauczyła. Na początku na wystawach trochę się denerwowałam, tyle nowych zapachów, tyle psów i ludzi wokół, ale przezwyciężyłam swoje obawy i zaowocowało to licznymi sukcesami. A oto niektóre z nich:
2005 |
Międzynarodowa Katowice |
18-19-20.03-2005 |
1 |
wybitnie obiecująca |
Najlepsze Szczenię w Rasie |
Berlin |
09.04.2005 |
1 |
wybitnie obiecująca |
|
| Międzynarodowa Leszno |
28.05.2005 |
1 |
wybitnie obiecująca |
Najlepsze Szczenię w Rasie |
| Krajowa Gorzów |
05.06.2005 |
1 |
wybitnie obiecująca |
Najlepsze Szczenię w Rasie |
Krajowa Sznaucerów
Lubieszyn |
18.06.2005 |
1 |
doskonała |
Zwycięzca Młodzieży, BOB |
Międzynarodowa Szczecin |
18-19.06.2005 |
1 |
doskonała |
Zwycięzca Młodzieży |
Klubowa Koszalin |
23.07.2005 |
2 |
doskonała |
|
Krajowa Koszalin |
24.07.2005 |
1 |
doskonała |
Zwycięzca Młodzieży |
| Krajowa Chojnice |
07.08.2005 |
1 |
doskonała |
Zwycięzca Młodzieży, BOB |
| |
|
|
|
Jak każda kobieta, jestem straszną pieszczochą. Uwielbiam wskakiwać domownikom na kolana, a jeszcze bardziej spać na nich, uwielbiam dawać wszystkim na około buziaki, nieważne, czy tego chcą, biorę ich z zaskoczenia. No i oczywiście zabawy z Agatem - nigdy nie mam ich dość. Agatek jest dla mnie bardzo dobry, oddaje mi swoje smakołyki, zabawki, jak jest drapany, a i ja mam na to ochotę, ustępuje mi miejsca. Jak byliśmy nad morzem, moja zabawka wpadła do morza. Agacik bardzo nie lubi wody, nawet gdy pada deszcz nie chce wyjść na dwór, ale widząc moje wahanie (zrobiłam to celowo), wszedł do wody i przyniósł mi moją zabawkę. Prawdziwy gentleman i bohater z niego, nie sądzicie? I za to go kocham z całego mojego psiego serduszka ;) |
 |
 |
Dzień dobry  Nazywam się Aramis jestem mastifem angielskim, pochodzę z hodowli z Piotrowego Sadu. Co do pochodzeniu mojej rasy, czyli mastifa angielskiego, nie ma wcale pewności i tak naprawdę nie bierze się to z braku źródeł i wiedzy na ten temat a z jej nadmiaru. Opinie, przytaczane nawet przez oficjalną literaturę kynologiczną, zakładają, że moi przodkowie zostali przywiezieni z Asyrii czy też
antycznej Grecji przez Fenicjan, którzy przypływali do Brytanii w celach handlowych. Inna teza mówi, że moi przodkowie, były to psy rodzime z Brytanii, które poprzez krzyżówki z innymi psami z okresu cesarstwa rzymskiego nabrały cech wspólnych z innymi mastifami. Prawdą jest, że kiedy Rzymianie najechali Brytanię w 55 roku.p.n.e., to napotkali tam nie tylko na bardzo mocny opór miejscowej ludności, ale także na zaciekłe, waleczne i pełne agresji psy, walczące u boku swoich właścicieli. Te wielkie psiaki z oklapniętymi uszami i obwisłymi wargami, używane przez Celtów zarówno do walki, jak i do polowań, nazywane były przez Rzymian brytanami. Wiele z nich zostało wywiezionych do Rzymu, gdzie walczyły w cyrkach z uzbrojonymi ludźmi, dzikimi zwierzętami lub innymi psami. Za rzymskimi legionami, które podbijały kolejne nacje, ciągnęły się stada bydła jako zapasy wojenne, chronione przed drapieżnikami przez molosy stróżujące. Psy tez z reguły pozostawały na zdobytym terenie i w następstwie mieszały się z rodzimymi rasami podbitych krain. Bardzo prawdopodobne jest, że rzymskie molosy przybyłe wraz z legionami do Brytanii były krzyżowane z brytanami, dając w efekcie późniejszego mastifa. Wielkim protektorem mojej rasy był Ryszard Lwie Serce. Wtedy to mastif stał się popularny i cieszył się zaufaniem i szacunkiem jako pies stróżujący i waleczny. Często zdarzało się tak, że dwie rodziny chłopów trzymały jednego mastifa w celu obrony przed dzikimi zwierzętami i złodziejami. Ale dość tej historii. Urodziłem się 18.09.2000. Jako ośmio tygodniowy psiaczek trafiłem do domu mojego Pana, gdzie wiodę beztroskie i pełne zabaw życie. Pierwszym moim towarzyszem zabaw, był Filutek, czarny pudelek. Zimą gram z kumplami psiakami w piłkę, latem kąpię się w morzu lub jeziorze, a wiosną i jesienią ganiam po lesie, gdzie moim ulubionym zajęciem jest ganianie za patykami.
Ale nadszedł czas, kiedy Filutek musiał odejść. Po jakimś czasie pojawił się biały sznaucerek miniatura o wdzięcznym imieniu El Greco, ale wszyscy wołamy na niego Agatek. O swoich przygodach i miłostkach Agatek opowie sam. Jest też praca, w wieku 2,5 roku zacząłem jeździć na wystawy, pokazując zebranym ludziom na wystawach w Polsce i za granicą moje zalety, a oto moje osiągnięcia:
2003 |
| ¦wiatowa Dortmun |
31.05.2003 |
|
doskonała |
|
| Międzynarodowa Szczecin |
21.06.2003 |
1 |
doskonała |
|
| Krajowa Koszalin |
13.07.2003 |
2 |
doskonała |
|
| Krajowa Gdynia |
20.07.2003 |
1 |
doskonała |
|
| Krajowa Chojnice |
03.08.2003 |
1 |
doskonała |
Najlepszy pies w Rasie, BOB, CWC |
| Międzynarodowa Sopot |
9-10.08.2003 |
2 |
doskonała |
|
| Krajowa Zielona Góra |
14.09.2003 |
1 |
doskonała |
CWC |
| Międzynarodowa Poznań |
09.11.2003 |
1 |
doskonała |
Najlepszy pies w Rasie, BOB, CWC, CACIB |
2004 |
| Krajowa Jarosław |
07.03.2004 |
1 |
doskonała |
CWC |
Litwa-Wilno |
13.03.2004 |
1 |
doskonała |
LT CAC, CACIB, BOB, BEST |
Międzynarodowa Szczecin |
19-20.06.2004 |
1 |
doskonała |
Najlepszy pies w Rasie, BOB, CWC, CACIB |
Międzynarodowa Kraków |
26-27.06.2004 |
1 |
doskonała |
Najlepszy pies w Rasie, CWC |
Kaliningrad |
24-25.07.2004 |
1 |
doskonała |
CAC, CACIB, BOB |
Międzynarodowa Sopot |
14-15.08.2004 |
1 |
doskonała |
Najlepszy pies w Rasie, CWC, CACIB |
2005 |
| Międzynarodowa Katowice |
18-19-20.03-2005 |
2 |
doskonała |
|
Berlin |
09.04.2005 |
1 |
doskonała |
Res Cacib,CAC, Res CSA |
Międzynarodowa Leszno |
28.05.2005 |
1 |
doskonała |
Najlepszy pies w Rasie, CWC, CACIB |
Międzynarodowa Szczecin |
18-19.06.2005 |
1 |
doskonała |
Najlepszy pies w Rasie, BOB, CWC, CACIB |
Klubowa molosów Warszawa |
11.09.2005. |
1 |
doskonała |
|
| |
|
|
|
|
|
Dzięki moim dobry występom na wystawach jestem Championem Polski, Rosji, a w Lesznie zakończyłem Interchampionat.
Ale by takie wyniki mieć była ciężka praca przygotowawcza, chodzę na treningi gdzie przygotowuję się do wystaw. Mój Pan zapisał się ze mną na szkolenie PT, czyli pies towarzysz, - choć ja osobiście uważam, że nie było ono nam potrzebne - ukończyliśmy szkolenie z ocena bardzo dobrą. Na tym terenie pracowaliśmy też nad przygotowaniem do wystaw.
Na jednym z takich szkoleniem zobaczyłem JĄ (Penelopę z Maszowego domu),
to była miłość od pierwszego wejrzenia.
Owocem naszej znajomości są trzy śliczne psiaki, które zostały poczęte w kwietniu 2005 roku:
|
|
| |
|